68
63
23 : 84
o ośmiu wargach
23 : 54
||||||
59
62
pozłacane świnie
zdyszany szpieg w istocie olejek
87
tramwajem zarosłe zbłąkane piórko
23 : 27
23 : 18
ograbiony
23 : 69
niechcąco
23 : 15
dźwig do suszenia sutann
w miniówie
23 : 82
23 : 44
leżał owad w locie
wandale podlewają kwiatki
kwiaty plują
6
23 : 92
92
//
64
/
23 : 11
4
23 : 48
grad
.
5
83
76
\\\
32
23 : 36
21
≈≈≈≈
||||
74
cudownie wąski
23 : 50
nurek składany nikomu
33
siekierą
23 : 66
płatki bez odpowiedzi
otruta
bezpośrednio sterylny pan szuka pani o brązowej tarczy
///////
oczodołami
och
23 : 19
sierść bez wichury
pełznie

słowo jest miejscem w które czas się przebiera
23 : 68
\
…….
księżouste dżdżownice
bagnista ujada rzęsa
pokaż zęby i popatrz na mnie
piegiem pochwalony
za pomocą gdyby
79
23 : 86
stop dwa
23 : 83
20
patelnia wyglądająca jak żywa
w kolorze ukrytym
\\\\\\\
23 : 65
/////
12
61
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata toń wisły
18
23 : 12
but cebulowy nerwicy
opleciona wężami
motyl w postaci cielska kuleje z rozmachem
19
23 : 77
3
86
23 : 23
23 : 91
48
50
dystans wtłoczony rozpyla
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
23 : 02
≈≈≈≈≈≈
ciemniejący w światło
||
samiec karuzeli
23 : 55
w klatce
96
stop
≈≈≈
81
≈≈≈≈≈≈≈≈≈
bez końca panna włosie
na niebiesko i biało zakrwawione kobiety
w porządku własnym
23 : 61
≈≈≈≈≈
kakao
51
45
twarzą ostemplowany
|||||||
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
23 : 62
55
ii
97
z ręką na sercu
modlitwą nażarte
23 : 10
≈≈
////////
penis rozłupana
piorun bez spojrzenia
23 : 52
73
49
35
23 : 57
w milczenie zawinięte
23
29
mruga pogrzebacz
28
\\\\\\\\
23 : 78
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
23 : 01
/////////
niepodłączony
10
23 : 75
\\\\
15
93
30
11
kolczastym skrzypkiem
|||||

sową
70
jerzy nowosielski maluje pływaczkę

w wilczurze wnikliwa płonie sprężyna
23 : 67
szklany
95
27
23 : 70
pośrodku arbuzów aresztu
…..
ukłony
..
31
23 : 37
82
23 : 09
vincent van gogh błąka się wzdłuż keizersgracht
23 : 22
47
ach
dzwonnica bez kałuży
wilgotna
40
jeden lub dwa
57
23 : 08
fiołkowy
gigantyczny
23 : 38
dłuto autobusu flanela
w studni
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
89
nadinspektor franz kafka kręci głową
52
na połamanym krześle
nieruchomo szczupłe pojutrze
99
23 : 81
38
23 : 25
i
84
23 : 34
żyrafy
jest taki pociąg dlaczego
24
jeż czyha w zakonie
………
23 : 06
26
23 : 90
23 : 32
mielony
rycerz na koninie
42
77
23 : 17
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
\\
44
23 : 47
923 miliony lat świetlnych od nas błądzi rakietą kominiarz
23 : 31
iiiiii
ściana bez skulonego
8
pokryte meszkiem bękarta
oddechu zbyt pewne ptaki
23 : 45
60
23 : 63
do ozdoby
nad szwami jej brzucha nadejdzie poranek
54
23 : 80
13
90
idź za nim to ślep stróż
23 : 13
w przybliżeniu nieistniejące
23 : 49
23 : 03
fryzura bez kierowcy
inna postać tli się w każdej postaci
23 : 72
pochwa długodzioba
23 : 26
41
69
srebrnokulawy
//////
23 : 89
67
7
biegnie
23 : 56
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
konduktor
obdarty
w trakcie nienastępowania
75
do kolan w zanzibarze
23 : 64
w trakcie żadnej postaci
drapieżny zemdlał tygrys
samica pomidorowej
iiiii
23 : 71
pokrzywie dłoń wyrasta
23 : 46
23 : 14
w futrze
w części wetknięta
……..
i inne niepodobne
\\\\\\
66
kiełbasy spadzista wyrocznia
obcięty
≈≈≈≈≈≈≈
23 : 59
23 : 58
iii
14
43
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
≈≈≈≈≈≈≈≈
huśtawka
w przebłysku samotności
cyrklem zainfekowana
23 : 43
23 : 53
drzewo bez kapelusza
kropla w głębi przedarta
olbrzyma
bóg nie do oderwania od wszy
deszcz korbką malowany
dziewczynek ślepa kobra
torpedą
58
|
23 : 16
23 : 87
23 : 21
2
23 : 35
w słodycz upadła
23 : 51
igła w oko puka
23 : 28
9
23 : 33
88
34
na skale posadzona
94
23 : 24
23 : 07
23 : 85
37
39
czyha
16
46
\\\\\\\\\
?
rulonem pianisty
karaluch ciepły jabłkowy
5 piąstek raju
jamnik tenorem urzędu
72
17
idiota wyje pomidory
36
5 uśmiechów stąd
23 : 79
….
23 : 42
85
23 : 39
23 : 30
///
chodziłam po tamtym świecie
ukryty w przymrozku
dziurawy fortepian widzi
22
98
23 : 88
1
|||||||||
burzy się jagnię zapina szelki
popękane ważki
……
23 : 20
78
stop trzy
23 : 41
a pan daleko?
||||||||
człowiek nie do oderwania od smyczy
////
w krzywdzie zbyt kusej
iiii
23 : 05
albrecht dürer płynie na zelandię
65
56
płonie
kula przeszyła mu czaszkę
23 : 74
23 : 73

stop cztery
ja do rzeźni jadę
23 : 40
23 : 04
71
80
23 : 29
25
jakie to piękne!
23 : 76
53
ech
23 : 60
91
jestem za strzelaniem w plecy
\\\\\
|||