dążąc rwie się

dążąc do doskonałości
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
istnieje grad
kwiatówwyższy urzędnik
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
na rzece tag spowitej poranną mgłą
na zatopionej w bursztynie pchle
czas to most zwodzący
pianista pierze lecą
z przedhomerowską mytów głębią
do odstraszania komarów kleszczy os
w pomidorowej
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
søren kierkegaard unosi kapelusz
to myśl do strzepnięcia
w nieprzeniknionym lesie bwindi
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
początek świata jest wszędzie
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
mucha spaceruje po blacie stołu
co to za ścieżka? strąconych
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
i/lub przewlekłe samooskarżenia
bóg nie wie którą wargą się przykryć
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
mrugając ok 15-20 razy na minutę
ech
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
w jednym z prywatnych żłobków
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
szpital wszczął odpowiednie procedury
poszedłałem do kościoła stać w sumie
w kierunku wskazanym przez policjanta
stąd że nie ma żadnego stąd
drewna patroszacz
masz imię – jesteś fikcją
po kalahari przechadza się
masz kształt – jesteś wersją
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
źle mu z oczu patrzy
wciąż nie ma końca ani co z tego
gębice poległych bohaterów 11
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
może schowamy się w szafie
pośród pełnych krokodyli potoków
kosmos ma miejsce w lupie
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
dwie dłonie wąż obok węża
występuje w szpinaku
pod ściętą lipą
kłamstwo zaczyna się od podobnego
światło wznika i nie po kolei
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
w cenie kawalerki w wałbrzychu
krawiec w postaci ulewy
mam oczy mam lęk mogę zabijać
nadinspektor franz kafka kręci głową
agrest pada
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
dlatego że nie ma żadnego dlatego
w sąsiednim pokoju chrapią prostytutki
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata brzeg wisły
plecami do przypadku
bezbrzeżna łódko
z wczoraj nieprzebytym
co to za brzeg? zmielonych
najgłębiej jest to co jest niechcący
w pomarszczonej deszczem sekwanie
wstrząśnięty muczenie krowy
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
o głowie skorpiona
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
przemieszcza się kura olbrzyma
każde z oczu porusza się inaczej
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
drodzy darczyńcy
jaki trup z pana wyrośnie?!
z łodzi tonącej na morzu egejskim
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
jajko stoi w powietrzu
na koniu z biało czerwoną flagą
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
człowiek służy też do podlewania ziemi
prześcieradło się po nim lepi
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
zamiast adama małysza
przez wyrzeczenie się wpływu na zdarzenia
mieszkamy w przedziale węgla
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
pod wpływem oczywistego cudu
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
między czorsztynem a niedzicą
pozłacane świnie
szyiccy bojownicy zatykają uszy
myśl mieszka drobinkami nigdy
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
w drodze do po nic
traktor wyrównuje piasek na plaży
w szyfonowej sukni
w kuchni matki jezusa
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
opowieść to najbardziej trujący konserwant
którego fizycy poszukują od lat
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
nie umlę nie umlę
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
jest nierozsłowny widnokrąg
mona liza była psem
przypadkiem doskonały
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
od strony łomży
i usiadła w kącie
widelcem po szkle
na wysokości ja
jechałem na wróbelku jechałem sam
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
fale uderzają o latarnię
śmierć jest naszym środkiem
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
niebo ma ptaki na głowie
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
w armii arcy xiąźgcia karola
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
małpa śpiewająca na drzewie
i od spodu dokręć nakrętkę
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
wymachująca pejczem
– to najpewniejsi laureaci oscarów
na peronie w ghaziabadzie
drzwiami i ogonem
w biedronce na umschlagplatzu
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
słuchając słowików
za pomocą gdyby
polując w górach ardeńskich
z niegojącą się raną pachwiny
czeluść ma na imię oklaski
w afryce mieszka
i spuścił mi się na sukienkę
co 20 minut w indiach
w miejsce agnieszki osieckiej
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
nasz adres:
chcesz żebym wzięła do ust?
przejechany przez czołg
jest już w samborze
brud podgląda cię przez mydła
w ośrodku dla uchodźców
wypełniony treścią ropną
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
w zawilcu narcyzowatym
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
bono poprowadzi mnie do ołtarza
mekong przepływa między innymi
i zmierza w kierunku nieobranym
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
najpierw zaciśnij dłoń
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
pobłogosław też naszą sól
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
czas się w nas umówił z nikim
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
obserwuje teren z ukrycia
doradca klienta z funkcją sprzedaży
statek czekał ale był z mydła
oblepiony surowym ciastem
pojazdówszpachlarzświecki
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
podczas wojny grałem w kulki
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
przez 55 tuneli i po 196 mostach
nigdy nie wraca na swoje miejsce
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
albrecht dürer płynie na zelandię
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
wielkości za późno
podczas wojny ścierałem pot z czoła
w barwach atlético petróleos luanda
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
nikt — to moje nazwisko
podasz mi wolną wolę?
a co ma robić kolejarz z grudziądza
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
papież franciszek zakłada kask
inne siostry też biły
vasana oznacza również
a importerom też się nie chce
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
kto zepsuł ciemność?
ach
autor idzie ulicą smoczą
język jest narządem do tykania
skulony w dziurce od klucza
powinna zmienić płeć
przed hotelem patria
z ręką na sercu
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
mamy siekiery będziemy improwizować
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
co to za pętla? rozwiązanie
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
oczko mi poszło
proszę to cofnąć
och
niewidzialne łączy świat na części
gdy masz pusty słoik możesz go odwrócić przytrzasnąć powietrze
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
każda rzecz jest żadna
biologiinoszowynurek

nasz adres:
krawiec w postaci ulewy
podczas wojny ścierałem pot z czoła
pojazdówszpachlarzświecki
wielkości za późno
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
najgłębiej jest to co jest niechcący
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
niebo ma ptaki na głowie
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
w kuchni matki jezusa
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata brzeg wisły
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
każda rzecz jest żadna
niewidzialne łączy świat na części
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
czeluść ma na imię oklaski
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
przez 55 tuneli i po 196 mostach
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
może schowamy się w szafie
biologiinoszowynurek
którego fizycy poszukują od lat
søren kierkegaard unosi kapelusz
czas to most zwodzący
jest nierozsłowny widnokrąg
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
język jest narządem do tykania
proszę to cofnąć
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
masz kształt – jesteś wersją
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
pod wpływem oczywistego cudu
z ręką na sercu
mieszkamy w przedziale węgla
gdy masz pusty słoik możesz go odwrócić przytrzasnąć powietrze
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
autor idzie ulicą smoczą
czas się w nas umówił z nikim
w ośrodku dla uchodźców
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
występuje w szpinaku
och
widelcem po szkle
w szyfonowej sukni
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
jechałem na wróbelku jechałem sam
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
pianista pierze lecą
oblepiony surowym ciastem
wstrząśnięty muczenie krowy
inne siostry też biły
mamy siekiery będziemy improwizować
agrest pada
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
przejechany przez czołg
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
śmierć jest naszym środkiem
z wczoraj nieprzebytym
w pomarszczonej deszczem sekwanie
masz imię – jesteś fikcją
kto zepsuł ciemność?
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
co to za pętla? rozwiązanie
poszedłałem do kościoła stać w sumie
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
fale uderzają o latarnię
w jednym z prywatnych żłobków
jest już w samborze
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
to myśl do strzepnięcia
drewna patroszacz
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
człowiek służy też do podlewania ziemi
za pomocą gdyby
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
pobłogosław też naszą sól
opowieść to najbardziej trujący konserwant
w miejsce agnieszki osieckiej
z przedhomerowską mytów głębią
mucha spaceruje po blacie stołu
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
na wysokości ja
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
ech
bezbrzeżna łódko
w biedronce na umschlagplatzu
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
myśl mieszka drobinkami nigdy
brud podgląda cię przez mydła
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
z łodzi tonącej na morzu egejskim
co to za ścieżka? strąconych
podczas wojny grałem w kulki
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
każde z oczu porusza się inaczej
oczko mi poszło
przez wyrzeczenie się wpływu na zdarzenia
małpa śpiewająca na drzewie
jajko stoi w powietrzu
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
jaki trup z pana wyrośnie?!
na peronie w ghaziabadzie
przemieszcza się kura olbrzyma
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
drzwiami i ogonem
a importerom też się nie chce
nikt — to moje nazwisko
kłamstwo zaczyna się od podobnego
na zatopionej w bursztynie pchle
i usiadła w kącie
albrecht dürer płynie na zelandię
i zmierza w kierunku nieobranym
chcesz żebym wzięła do ust?
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
kwiatówwyższy urzędnik
nigdy nie wraca na swoje miejsce
nadinspektor franz kafka kręci głową
w drodze do po nic
plecami do przypadku
szyiccy bojownicy zatykają uszy
szpital wszczął odpowiednie procedury
stąd że nie ma żadnego stąd
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
i spuścił mi się na sukienkę
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
kosmos ma miejsce w lupie
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
pozłacane świnie
w kierunku wskazanym przez policjanta
bono poprowadzi mnie do ołtarza
pod ściętą lipą
z niegojącą się raną pachwiny
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
w zawilcu narcyzowatym
i/lub przewlekłe samooskarżenia
skulony w dziurce od klucza
dążąc do doskonałości
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
bóg nie wie którą wargą się przykryć
do odstraszania komarów kleszczy os
ach
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
w nieprzeniknionym lesie bwindi
źle mu z oczu patrzy
po kalahari przechadza się
mekong przepływa między innymi
początek świata jest wszędzie
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
pośród pełnych krokodyli potoków
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
wciąż nie ma końca ani co z tego
światło wznika i nie po kolei
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
a co ma robić kolejarz z grudziądza
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
dlatego że nie ma żadnego dlatego
o głowie skorpiona
mrugając ok 15-20 razy na minutę
w sąsiednim pokoju chrapią prostytutki
najpierw zaciśnij dłoń
wymachująca pejczem
statek czekał ale był z mydła
między czorsztynem a niedzicą
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
zamiast adama małysza
na rzece tag spowitej poranną mgłą
polując w górach ardeńskich
w cenie kawalerki w wałbrzychu
przed hotelem patria
co to za brzeg? zmielonych
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
w pomidorowej
w afryce mieszka
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
gębice poległych bohaterów 11
doradca klienta z funkcją sprzedaży
– to najpewniejsi laureaci oscarów
w barwach atlético petróleos luanda
drodzy darczyńcy
dwie dłonie wąż obok węża
traktor wyrównuje piasek na plaży
obserwuje teren z ukrycia
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
prześcieradło się po nim lepi
na koniu z biało czerwoną flagą
papież franciszek zakłada kask
nie umlę nie umlę
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
podasz mi wolną wolę?
mona liza była psem
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
wypełniony treścią ropną
powinna zmienić płeć
vasana oznacza również
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
przypadkiem doskonały
od strony łomży
istnieje grad
mam oczy mam lęk mogę zabijać
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
i od spodu dokręć nakrętkę
co 20 minut w indiach
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
w armii arcy xiąźgcia karola
słuchając słowików
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się