krzyk małysza

krzyk nie dorasta nędzy do gardła
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
na rzece tag spowitej poranną mgłą
z łodzi tonącej na morzu egejskim
przez 55 tuneli i po 196 mostach
o głowie skorpiona
nikt — to moje nazwisko
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
dwie dłonie wąż obok węża
pozłacane świnie
mekong przepływa między innymi
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
drzwiami i ogonem
śmierć jest naszym środkiem
którego fizycy poszukują od lat
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
fale uderzają o latarnię
i od spodu dokręć nakrętkę
w zawilcu narcyzowatym
w afryce mieszka
w miejsce agnieszki osieckiej
i zmierza w kierunku nieobranym
oblepiony surowym ciastem
widelcem po szkle
wypełniony treścią ropną
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata brzeg wisły
agrest pada
pobłogosław też naszą sól
co to za ścieżka? strąconych
och
bezbrzeżna łódko
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
może schowamy się w szafie
i usiadła w kącie
najpierw zaciśnij dłoń
najgłębiej jest to co jest niechcący
kwiatówwyższy urzędnik
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
niewidzialne łączy świat na części
– to najpewniejsi laureaci oscarów
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
od strony łomży
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
kłamstwo zaczyna się od podobnego
zamiast adama małysza
polując w górach ardeńskich
oczko mi poszło
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
co 20 minut w indiach
gdy masz pusty słoik możesz go odwrócić przytrzasnąć powietrze
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
skulony w dziurce od klucza
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
obserwuje teren z ukrycia
pod wpływem oczywistego cudu
z przedhomerowską mytów głębią
dążąc do doskonałości
jest już w samborze
mieszkamy w przedziale węgla
poszedłałem do kościoła stać w sumie
przemieszcza się kura olbrzyma
na wysokości ja
nadinspektor franz kafka kręci głową
z wczoraj nieprzebytym
myśl mieszka drobinkami nigdy
bóg nie wie którą wargą się przykryć
mucha spaceruje po blacie stołu
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
zwierzątorganistapalacz
a co ma robić kolejarz z grudziądza
w jednym z prywatnych żłobków
człowiek służy też do podlewania ziemi
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
w biedronce na umschlagplatzu
drewna patroszacz
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
z ręką na sercu
w pomarszczonej deszczem sekwanie
przypadkiem doskonały
początek świata jest wszędzie
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
w drodze do po nic
statek czekał ale był z mydła
nie umlę nie umlę
wymachująca pejczem
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
gębice poległych bohaterów 11
każda rzecz jest żadna
czas to most zwodzący
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
przez wyrzeczenie się wpływu na zdarzenia
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
jest nierozsłowny widnokrąg
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
doradca klienta z funkcją sprzedaży
przeźroczyścieje
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
papież franciszek zakłada kask
do odstraszania komarów kleszczy os
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
co to za brzeg? zmielonych
wstrząśnięty muczenie krowy
ach
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
język jest narządem do tykania
co to za pętla? rozwiązanie
za pomocą gdyby
jechałem na wróbelku jechałem sam
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
masz imię – jesteś fikcją
drodzy darczyńcy
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
istnieje grad
po kalahari przechadza się
małpa śpiewająca na drzewie
autor idzie ulicą smoczą
źle mu z oczu patrzy
wciąż nie ma końca ani co z tego
w szyfonowej sukni
przejechany przez czołg
światło wznika i nie po kolei
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
pod ściętą lipą
jajko stoi w powietrzu
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
szpital wszczął odpowiednie procedury
na peronie w ghaziabadzie
w armii arcy xiąźgcia karola
w pomidorowej
a importerom też się nie chce
z niegojącą się raną pachwiny
mam oczy mam lęk mogę zabijać
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
na koniu z biało czerwoną flagą
mrugając ok 15-20 razy na minutę
albrecht dürer płynie na zelandię
nasz adres:
w nieprzeniknionym lesie bwindi
w ośrodku dla uchodźców
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
pojazdówszpachlarzświecki
niebo ma ptaki na głowie
podasz mi wolną wolę?
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
w kuchni matki jezusa
mamy siekiery będziemy improwizować
brud podgląda cię przez mydła
podczas wojny ścierałem pot z czoła
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
jaki trup z pana wyrośnie?!
kto zepsuł ciemność?
szyiccy bojownicy zatykają uszy
dlatego że nie ma żadnego dlatego
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
ech
proszę to cofnąć
bono poprowadzi mnie do ołtarza
chcesz żebym wzięła do ust?
czeluść ma na imię oklaski
to myśl do strzepnięcia
i/lub przewlekłe samooskarżenia
w cenie kawalerki w wałbrzychu
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
w barwach atlético petróleos luanda
stąd że nie ma żadnego stąd
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
traktor wyrównuje piasek na plaży
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
powinna zmienić płeć
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
czas się w nas umówił z nikim
wielkości za późno
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
i spuścił mi się na sukienkę
w kierunku wskazanym przez policjanta
masz kształt – jesteś wersją
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
słuchając słowików
na zatopionej w bursztynie pchle
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
podczas wojny grałem w kulki
mona liza była psem
opowieść to najbardziej trujący konserwant
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
pianista pierze lecą
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
kosmos ma miejsce w lupie
inne siostry też biły
krawiec w postaci ulewy
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
plecami do przypadku
nigdy nie wraca na swoje miejsce
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
między czorsztynem a niedzicą
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
søren kierkegaard unosi kapelusz
prześcieradło się po nim lepi
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
przed hotelem patria
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
biologiinoszowynurek
każde z oczu porusza się inaczej
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
pośród pełnych krokodyli potoków

i zmierza w kierunku nieobranym
– to najpewniejsi laureaci oscarów
drewna patroszacz
skulony w dziurce od klucza
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
z wczoraj nieprzebytym
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
w drodze do po nic
proszę to cofnąć
w zawilcu narcyzowatym
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
jechałem na wróbelku jechałem sam
na zatopionej w bursztynie pchle
w ośrodku dla uchodźców
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
światło wznika i nie po kolei
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
dwie dłonie wąż obok węża
źle mu z oczu patrzy
albrecht dürer płynie na zelandię
mieszkamy w przedziale węgla
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
jaki trup z pana wyrośnie?!
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
w pomidorowej
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
søren kierkegaard unosi kapelusz
prześcieradło się po nim lepi
bezbrzeżna łódko
mrugając ok 15-20 razy na minutę
przejechany przez czołg
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
przypadkiem doskonały
wymachująca pejczem
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
każde z oczu porusza się inaczej
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
autor idzie ulicą smoczą
brud podgląda cię przez mydła
nigdy nie wraca na swoje miejsce
jajko stoi w powietrzu
z przedhomerowską mytów głębią
a importerom też się nie chce
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
przed hotelem patria
gdy masz pusty słoik możesz go odwrócić przytrzasnąć powietrze
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
czeluść ma na imię oklaski
w afryce mieszka
kłamstwo zaczyna się od podobnego
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
mamy siekiery będziemy improwizować
dążąc do doskonałości
z ręką na sercu
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
najgłębiej jest to co jest niechcący
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
przez wyrzeczenie się wpływu na zdarzenia
i spuścił mi się na sukienkę
pod ściętą lipą
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
to myśl do strzepnięcia
co to za pętla? rozwiązanie
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
którego fizycy poszukują od lat
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
ach
śmierć jest naszym środkiem
bóg nie wie którą wargą się przykryć
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
wciąż nie ma końca ani co z tego
pianista pierze lecą
masz kształt – jesteś wersją
mona liza była psem
och
drzwiami i ogonem
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
niebo ma ptaki na głowie
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
widelcem po szkle
najpierw zaciśnij dłoń
szyiccy bojownicy zatykają uszy
statek czekał ale był z mydła
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
i/lub przewlekłe samooskarżenia
traktor wyrównuje piasek na plaży
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
za pomocą gdyby
papież franciszek zakłada kask
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
nadinspektor franz kafka kręci głową
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
ech
język jest narządem do tykania
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
drodzy darczyńcy
stąd że nie ma żadnego stąd
może schowamy się w szafie
pojazdówszpachlarzświecki
chcesz żebym wzięła do ust?
w pomarszczonej deszczem sekwanie
kwiatówwyższy urzędnik
zwierzątorganistapalacz
biologiinoszowynurek
na peronie w ghaziabadzie
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
w szyfonowej sukni
jest już w samborze
szpital wszczął odpowiednie procedury
początek świata jest wszędzie
podczas wojny ścierałem pot z czoła
każda rzecz jest żadna
mucha spaceruje po blacie stołu
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata brzeg wisły
polując w górach ardeńskich
kosmos ma miejsce w lupie
a co ma robić kolejarz z grudziądza
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
wstrząśnięty muczenie krowy
słuchając słowików
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
wypełniony treścią ropną
o głowie skorpiona
pozłacane świnie
opowieść to najbardziej trujący konserwant
do odstraszania komarów kleszczy os
podasz mi wolną wolę?
i usiadła w kącie
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
podczas wojny grałem w kulki
w cenie kawalerki w wałbrzychu
bono poprowadzi mnie do ołtarza
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
pod wpływem oczywistego cudu
pośród pełnych krokodyli potoków
agrest pada
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
przeźroczyścieje
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
w armii arcy xiąźgcia karola
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
dlatego że nie ma żadnego dlatego
w jednym z prywatnych żłobków
w kierunku wskazanym przez policjanta
człowiek służy też do podlewania ziemi
w barwach atlético petróleos luanda
wielkości za późno
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
masz imię – jesteś fikcją
na koniu z biało czerwoną flagą
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
od strony łomży
poszedłałem do kościoła stać w sumie
przemieszcza się kura olbrzyma
gębice poległych bohaterów 11
w nieprzeniknionym lesie bwindi
co to za ścieżka? strąconych
na rzece tag spowitej poranną mgłą
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
z niegojącą się raną pachwiny
w miejsce agnieszki osieckiej
z łodzi tonącej na morzu egejskim
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
mam oczy mam lęk mogę zabijać
powinna zmienić płeć
czas to most zwodzący
fale uderzają o latarnię
myśl mieszka drobinkami nigdy
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
jest nierozsłowny widnokrąg
krawiec w postaci ulewy
w biedronce na umschlagplatzu
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
doradca klienta z funkcją sprzedaży
co 20 minut w indiach
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
po kalahari przechadza się
inne siostry też biły
małpa śpiewająca na drzewie
oblepiony surowym ciastem
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
na wysokości ja
nie umlę nie umlę
obserwuje teren z ukrycia
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
czas się w nas umówił z nikim
istnieje grad
nikt — to moje nazwisko
niewidzialne łączy świat na części
mekong przepływa między innymi
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
kto zepsuł ciemność?
przez 55 tuneli i po 196 mostach
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
między czorsztynem a niedzicą
pobłogosław też naszą sól
jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli ta zasłoni najbardziej wstydliwą część ciała
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
co to za brzeg? zmielonych
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
w kuchni matki jezusa
plecami do przypadku
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
nasz adres:
oczko mi poszło
i od spodu dokręć nakrętkę
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
zamiast adama małysza