wtędy

agrest pada
przemieszcza się kura olbrzyma
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
nasz adres:
mucha spaceruje po blacie stołu
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
pośród pełnych krokodyli potoków
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
och
ach
proszę to cofnąć
w miejsce agnieszki osieckiej
jaki trup z pana wyrośnie?!
czeluść ma na imię oklaski
od strony łomży
brud podgląda cię przez mydła
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
widelcem po szkle
na zatopionej w bursztynie pchle
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
jadowita materia podrażnia narządy
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
biologiinoszowynurek
kamienie wystają z wody czekają albo śnią
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
podczas wojny ścierałem pot z czoła
pojazdówszpachlarzświecki
w pomarszczonej deszczem sekwanie
światło wznika i nie po kolei
nie umlę nie umlę
wyrobów maczanych baca
pianista pierze lecą
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
niewidzialne łączy świat na części
na koniu z biało czerwoną flagą
w nieprzeniknionym lesie bwindi
spadł na nią samobójca
masz imię – jesteś fikcją
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
i/lub przewlekłe samooskarżenia
mam oczy mam lęk mogę zabijać
wciąż nie ma końca ani co z tego
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
którego fizycy poszukują od lat
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
jednak tak się nie stało
co to za pętla? rozwiązanie
wypełniony treścią ropną
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
w ośrodku dla uchodźców
z przedhomerowską mytów głębią
bóg nie wie którą wargą się przykryć
język jest narządem do tykania
motyl w postaci cielska
przejechany przez czołg
jest nierozsłowny widnokrąg
w czasie zewsząd niedoszłym
najgłębiej jest to co jest niechcący
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
krawiec w postaci ulewy
kłamstwo zaczyna się od podobnego
chcesz żebym wzięła do ust?
albrecht dürer płynie na zelandię
co 20 minut w indiach
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
a co tu rozumieć?
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
kto zepsuł ciemność?
na peronie w ghaziabadzie
u ryb
– to najpewniejsi laureaci oscarów
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
kobieta rodzi zabija zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
dlatego że nie ma żadnego dlatego
i od spodu dokręć nakrętkę
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
papież franciszek zakłada kask
w masarni zegary pokazują godziny według popularności
w biedronce na umschlagplatzu
na rzece tag spowitej poranną mgłą
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
tylko boks zbliża ludzi
kto zdechnie wcześniej
w zawilcu narcyzowatym
cynicznie i niewinnie
pod wpływem oczywistego cudu
źle mu z oczu patrzy
przed hotelem patria
opowieść to najbardziej trujący konserwant
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
czas to most zwodzący
wielkości za późno
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
każda rzecz jest żadna
w 10 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 sekundach
i zmierza w kierunku nieobranym
z łodzi tonącej na morzu egejskim
czekając na właściwą nazwę
ech
mona liza była psem
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
dążąc do doskonałości
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
skulony w dziurce od klucza
w posteurocentrycznych stanach przejściowych
fale uderzają o latarnię
z ręką na sercu
podczas wojny grałem w kulki
z wczoraj nieprzebytym
chcąc to mniemanie utwierdzić
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
po kalahari przechadza się
autor idzie ulicą smoczą
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
prześcieradło się po nim lepi
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
między czorsztynem a niedzicą
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
inne siostry też biły
w niedzielę po koronce do miłosierdzia bożego
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
søren kierkegaard unosi kapelusz
podasz mi wolną wolę?
na wysokości ja
jechałem na wróbelku jechałem sam
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
pobłogosław też naszą sól
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
uśmiech i odbyt ma w jednym
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
mamy siekiery będziemy improwizować
zwierzątorganistapalacz
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
masz kształt – jesteś wersją
i usiadła w kącie
za pomocą gdyby
w drodze do po nic
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
początek świata jest wszędzie
ślad po nim zaginął
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
mekong przepływa między innymi
w szyfonowej sukni
kosmos ma miejsce w lupie
wstrząśnięty muczeniem krowy
mrugając ok 15-20 razy na minutę
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
w cenie kawalerki w wałbrzychu
przez 55 tuneli i po 196 mostach
szyiccy bojownicy zatykają uszy
inne problemy miał stefan jaracz
i spuścił mi się na sukienkę
w pomidorowej
a chłopczyk się spalił
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
w kuchni matki jezusa
mieszkamy w przedziale węgla
stąd że nie ma żadnego stąd
doradca klienta z funkcją sprzedaży
śmierć jest naszym środkiem
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
a co ma robić kolejarz z grudziądza
pod ściętą lipą
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
występuje w szpinaku
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
w wiedeńskiej operze państwowej
w jednym z prywatnych żłobków
myśl mieszka drobinkami nigdy
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis

śmigło uderzyło w głowę 4-latka
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
w posteurocentrycznych stanach przejściowych
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
a co ma robić kolejarz z grudziądza
biologiinoszowynurek
– to najpewniejsi laureaci oscarów
nie umlę nie umlę
opowieść to najbardziej trujący konserwant
autor idzie ulicą smoczą
przez 55 tuneli i po 196 mostach
mam oczy mam lęk mogę zabijać
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
kobieta rodzi zabija zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
ach
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
mucha spaceruje po blacie stołu
z ręką na sercu
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
występuje w szpinaku
w biedronce na umschlagplatzu
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
i/lub przewlekłe samooskarżenia
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
co to za pętla? rozwiązanie
i spuścił mi się na sukienkę
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
pojazdówszpachlarzświecki
w czasie zewsząd niedoszłym
dążąc do doskonałości
inne siostry też biły
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
na wysokości ja
i od spodu dokręć nakrętkę
bóg nie wie którą wargą się przykryć
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
w kuchni matki jezusa
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
czekając na właściwą nazwę
z wczoraj nieprzebytym
wyrobów maczanych baca
agrest pada
światło wznika i nie po kolei
a chłopczyk się spalił
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
w pomarszczonej deszczem sekwanie
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
i usiadła w kącie
stąd że nie ma żadnego stąd
w pomidorowej
każda rzecz jest żadna
w 10 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 sekundach
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
mona liza była psem
kto zepsuł ciemność?
przed hotelem patria
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
na zatopionej w bursztynie pchle
ślad po nim zaginął
chcesz żebym wzięła do ust?
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
mekong przepływa między innymi
papież franciszek zakłada kask
wypełniony treścią ropną
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
szyiccy bojownicy zatykają uszy
w nieprzeniknionym lesie bwindi
za pomocą gdyby
śmierć jest naszym środkiem
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
motyl w postaci cielska
w niedzielę po koronce do miłosierdzia bożego
niewidzialne łączy świat na części
mrugając ok 15-20 razy na minutę
dlatego że nie ma żadnego dlatego
jaki trup z pana wyrośnie?!
kto zdechnie wcześniej
w masarni zegary pokazują godziny według popularności
podasz mi wolną wolę?
proszę to cofnąć
brud podgląda cię przez mydła
z przedhomerowską mytów głębią
po kalahari przechadza się
zwierzątorganistapalacz
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
inne problemy miał stefan jaracz
chcąc to mniemanie utwierdzić
albrecht dürer płynie na zelandię
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
źle mu z oczu patrzy
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
pod ściętą lipą
ech
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
doradca klienta z funkcją sprzedaży
w szyfonowej sukni
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
kamienie wystają z wody czekają albo śnią
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
od strony łomży
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
fale uderzają o latarnię
u ryb
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
widelcem po szkle
a co tu rozumieć?
mamy siekiery będziemy improwizować
na koniu z biało czerwoną flagą
podczas wojny grałem w kulki
pod wpływem oczywistego cudu
na rzece tag spowitej poranną mgłą
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
masz imię – jesteś fikcją
w zawilcu narcyzowatym
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
najgłębiej jest to co jest niechcący
między czorsztynem a niedzicą
w cenie kawalerki w wałbrzychu
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
z łodzi tonącej na morzu egejskim
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
jest nierozsłowny widnokrąg
wstrząśnięty muczeniem krowy
jadowita materia podrażnia narządy
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
kosmos ma miejsce w lupie
początek świata jest wszędzie
nasz adres:
kłamstwo zaczyna się od podobnego
co 20 minut w indiach
prześcieradło się po nim lepi
czas to most zwodzący
na peronie w ghaziabadzie
mieszkamy w przedziale węgla
w wiedeńskiej operze państwowej
w miejsce agnieszki osieckiej
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
przejechany przez czołg
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
w jednym z prywatnych żłobków
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
w drodze do po nic
w ośrodku dla uchodźców
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
cynicznie i niewinnie
myśl mieszka drobinkami nigdy
skulony w dziurce od klucza
pośród pełnych krokodyli potoków
spadł na nią samobójca
pianista pierze lecą
uśmiech i odbyt ma w jednym
jednak tak się nie stało
søren kierkegaard unosi kapelusz
och
masz kształt – jesteś wersją
czeluść ma na imię oklaski
i zmierza w kierunku nieobranym
pobłogosław też naszą sól
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
którego fizycy poszukują od lat
język jest narządem do tykania
wciąż nie ma końca ani co z tego
przemieszcza się kura olbrzyma
podczas wojny ścierałem pot z czoła
krawiec w postaci ulewy
jechałem na wróbelku jechałem sam
wielkości za późno
tylko boks zbliża ludzi