wtędy

autor idzie ulicą smoczą
z ręką na sercu
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
ślad po nim zaginął
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
z łodzi tonącej na morzu egejskim
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
a co ma robić kolejarz z grudziądza
pojazdówszpachlarzświecki
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
tylko boks zbliża ludzi
śmierć jest naszym środkiem
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
kto zepsuł ciemność?
mam oczy mam lęk mogę zabijać
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
pod ściętą lipą
przejechany przez czołg
na rzece tag spowitej poranną mgłą
światło wznika i nie po kolei
najgłębiej jest to co jest niechcący
od strony łomży
widelcem po szkle
spadł na nią samobójca
myśl mieszka drobinkami nigdy
w podziemnym okręcie
na wysokości ja
z przedhomerowską mytów głębią
krawiec w postaci ulewy
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
bóg nie wie którą wargą się przykryć
początek świata jest wszędzie
mekong przepływa między innymi
mona liza była psem
wstrząśnięty muczeniem krowy
biologiinoszowynurek
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
masz imię – jesteś fikcją
język jest narządem do tykania
agrest pada
ach
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
w zawilcu narcyzowatym
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
zwierzątorganistapalacz
u ryb
chcąc to mniemanie utwierdzić
mrugając ok 15-20 razy na minutę
występuje w szpinaku
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
wyrobów maczanych baca
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
mieszkamy w przedziale węgla
jechałem na wróbelku jechałem sam
w biedronce na umschlagplatzu
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
czas to most zwodzący
doradca klienta z funkcją sprzedaży
jest nierozsłowny widnokrąg
a chłopczyk się spalił
między czorsztynem a niedzicą
wypełniony treścią ropną
przed hotelem patria
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
nie umlę nie umlę
w posteurocentrycznych stanach przejściowych
pięknie się nadziewasz
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
søren kierkegaard unosi kapelusz
co to za pętla? rozwiązanie
masz kształt – jesteś wersją
na koniu z biało czerwoną flagą
częstują go siekierą
z wczoraj nieprzebytym
– to najpewniejsi laureaci oscarów
czeluść ma na imię oklaski
och
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
skulony w dziurce od klucza
którego fizycy poszukują od lat
w jednym z prywatnych żłobków
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
fale uderzają o latarnię
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
źle mu z oczu patrzy
na zatopionej w bursztynie pchle
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
czekając na właściwą nazwę
uśmiech i odbyt ma w jednym
chcesz żebym wzięła do ust?
w miejsce agnieszki osieckiej
stąd że nie ma żadnego stąd
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
i zmierza w kierunku nieobranym
papież franciszek zakłada kask
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
i/lub przewlekłe samooskarżenia
dążąc do doskonałości
proszę to cofnąć
przez 55 tuneli i po 196 mostach
brud podgląda cię przez mydła
każda rzecz jest żadna
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
nasz adres:
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
albrecht dürer płynie na zelandię
cynicznie i niewinnie
kosmos ma miejsce w lupie
szyiccy bojownicy zatykają uszy
w wiedeńskiej operze państwowej
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
kobieta rodzi zabija zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
kto zdechnie wcześniej
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
opowieść to najbardziej trujący konserwant
motyl w postaci cielska
w cenie kawalerki w wałbrzychu
w ośrodku dla uchodźców
dlatego że nie ma żadnego dlatego
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
i od spodu dokręć nakrętkę
niewidzialne łączy świat na części
w drodze do po nic
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
pod wpływem oczywistego cudu
wielkości za późno
jednak tak się nie stało
pianista pierze lecą
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
w niedzielę po koronce do miłosierdzia bożego
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
w pomarszczonej deszczem sekwanie
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
ech
i usiadła w kącie
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
inne siostry też biły
w 10 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 sekundach
co 20 minut w indiach
podasz mi wolną wolę?
w nieprzeniknionym lesie bwindi
jaki trup z pana wyrośnie?!
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
w kuchni matki jezusa
przemieszcza się kura olbrzyma
inne problemy miał stefan jaracz
w czasie zewsząd niedoszłym
kłamstwo zaczyna się od podobnego
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
wciąż nie ma końca ani co z tego
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
prześcieradło się po nim lepi
pośród pełnych krokodyli potoków
mucha spaceruje po blacie stołu
na peronie w ghaziabadzie
i spuścił mi się na sukienkę
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
kamienie wystają z wody czekają albo śnią
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
na szczycie wulkanu pico de orizaba
podczas wojny grałem w kulki
w masarni zegary pokazują godziny według popularności
a co tu rozumieć?
po kalahari przechadza się
podczas wojny ścierałem pot z czoła
za pomocą gdyby
w pomidorowej
pobłogosław też naszą sól

w czasie zewsząd niedoszłym
przejechany przez czołg
wypełniony treścią ropną
podczas wojny ścierałem pot z czoła
doradca klienta z funkcją sprzedaży
mam oczy mam lęk mogę zabijać
pod wpływem oczywistego cudu
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
z przedhomerowską mytów głębią
w masarni zegary pokazują godziny według popularności
i od spodu dokręć nakrętkę
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
początek świata jest wszędzie
nie umlę nie umlę
w podziemnym okręcie
ech
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
podasz mi wolną wolę?
u ryb
na wysokości ja
uśmiech i odbyt ma w jednym
wciąż nie ma końca ani co z tego
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
och
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
częstują go siekierą
czeluść ma na imię oklaski
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
autor idzie ulicą smoczą
w ośrodku dla uchodźców
a co tu rozumieć?
kobieta rodzi zabija zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
od strony łomży
w pomidorowej
na koniu z biało czerwoną flagą
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
w jednym z prywatnych żłobków
którego fizycy poszukują od lat
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
pobłogosław też naszą sól
szyiccy bojownicy zatykają uszy
chcesz żebym wzięła do ust?
czas to most zwodzący
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
ślad po nim zaginął
cynicznie i niewinnie
dążąc do doskonałości
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
albrecht dürer płynie na zelandię
opowieść to najbardziej trujący konserwant
śmierć jest naszym środkiem
chcąc to mniemanie utwierdzić
a co ma robić kolejarz z grudziądza
w drodze do po nic
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
ach
na peronie w ghaziabadzie
masz imię – jesteś fikcją
biologiinoszowynurek
na szczycie wulkanu pico de orizaba
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
kto zepsuł ciemność?
i zmierza w kierunku nieobranym
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
i usiadła w kącie
w zawilcu narcyzowatym
w 10 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 sekundach
stąd że nie ma żadnego stąd
jaki trup z pana wyrośnie?!
widelcem po szkle
źle mu z oczu patrzy
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
myśl mieszka drobinkami nigdy
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
dlatego że nie ma żadnego dlatego
pośród pełnych krokodyli potoków
pięknie się nadziewasz
każda rzecz jest żadna
w wiedeńskiej operze państwowej
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
co 20 minut w indiach
motyl w postaci cielska
w cenie kawalerki w wałbrzychu
agrest pada
przemieszcza się kura olbrzyma
jechałem na wróbelku jechałem sam
jednak tak się nie stało
przez 55 tuneli i po 196 mostach
w biedronce na umschlagplatzu
skulony w dziurce od klucza
w kuchni matki jezusa
papież franciszek zakłada kask
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
w nieprzeniknionym lesie bwindi
proszę to cofnąć
inne problemy miał stefan jaracz
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
pojazdówszpachlarzświecki
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
wstrząśnięty muczeniem krowy
kto zdechnie wcześniej
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
z ręką na sercu
występuje w szpinaku
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
– to najpewniejsi laureaci oscarów
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
po kalahari przechadza się
kłamstwo zaczyna się od podobnego
najgłębiej jest to co jest niechcący
w niedzielę po koronce do miłosierdzia bożego
pianista pierze lecą
kamienie wystają z wody czekają albo śnią
krawiec w postaci ulewy
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
i spuścił mi się na sukienkę
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
prześcieradło się po nim lepi
z wczoraj nieprzebytym
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
tylko boks zbliża ludzi
i/lub przewlekłe samooskarżenia
w miejsce agnieszki osieckiej
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
masz kształt – jesteś wersją
mucha spaceruje po blacie stołu
wyrobów maczanych baca
mekong przepływa między innymi
mona liza była psem
bóg nie wie którą wargą się przykryć
spadł na nią samobójca
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
søren kierkegaard unosi kapelusz
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
nasz adres:
czekając na właściwą nazwę
brud podgląda cię przez mydła
mieszkamy w przedziale węgla
z łodzi tonącej na morzu egejskim
na zatopionej w bursztynie pchle
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
co to za pętla? rozwiązanie
kosmos ma miejsce w lupie
zwierzątorganistapalacz
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
niewidzialne łączy świat na części
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
za pomocą gdyby
w posteurocentrycznych stanach przejściowych
w pomarszczonej deszczem sekwanie
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
inne siostry też biły
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
między czorsztynem a niedzicą
wielkości za późno
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
światło wznika i nie po kolei
jest nierozsłowny widnokrąg
przed hotelem patria
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
język jest narządem do tykania
pod ściętą lipą
mrugając ok 15-20 razy na minutę
fale uderzają o latarnię
podczas wojny grałem w kulki
na rzece tag spowitej poranną mgłą
a chłopczyk się spalił
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie