wtędy

pod ściętą lipą
za pomocą gdyby
między czorsztynem a niedzicą
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
krawiec w postaci ulewy
z ręką na sercu
skulony w dziurce od klucza
jechałem na wróbelku jechałem sam
najgłębiej jest to co jest niechcący
w drodze do po nic
w cenie kawalerki w wałbrzychu
światło wznika i nie po kolei
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
z łodzi tonącej na morzu egejskim
masz imię – jesteś fikcją
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
w ośrodku dla uchodźców
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
w posteurocentrycznych stanach przejściowych
myśl mieszka drobinkami nigdy
na peronie w ghaziabadzie
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
zwierzątorganistapalacz
którego fizycy poszukują od lat
fale uderzają o latarnię
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
śmierć jest naszym środkiem
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
kto zepsuł ciemność?
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
papież franciszek zakłada kask
występuje w szpinaku
uśmiech i odbyt ma w jednym
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
przez 55 tuneli i po 196 mostach
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
wyrobów maczanych baca
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
w niedzielę po koronce do miłosierdzia bożego
co 20 minut w indiach
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
a co ma robić kolejarz z grudziądza
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
szyiccy bojownicy zatykają uszy
pod wpływem oczywistego cudu
każda rzecz jest żadna
kto zdechnie wcześniej
z przedhomerowską mytów głębią
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
w czasie zewsząd niedoszłym
dążąc do doskonałości
a chłopczyk się spalił
wypełniony treścią ropną
pobłogosław też naszą sól
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
mamy siekiery będziemy improwizować
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
w nieprzeniknionym lesie bwindi
ech
podczas wojny grałem w kulki
mam oczy mam lęk mogę zabijać
ślad po nim zaginął
kosmos ma miejsce w lupie
w biedronce na umschlagplatzu
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
brud podgląda cię przez mydła
początek świata jest wszędzie
czas to most zwodzący
– to najpewniejsi laureaci oscarów
dlatego że nie ma żadnego dlatego
po kalahari przechadza się
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
ach
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
podczas wojny ścierałem pot z czoła
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
kłamstwo zaczyna się od podobnego
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
wielkości za późno
chcąc to mniemanie utwierdzić
od strony łomży
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
pośród pełnych krokodyli potoków
wstrząśnięty muczeniem krowy
spadł na nią samobójca
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
na rzece tag spowitej poranną mgłą
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
na wysokości ja
søren kierkegaard unosi kapelusz
u ryb
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
w miejsce agnieszki osieckiej
w pomidorowej
jaki trup z pana wyrośnie?!
pianista pierze lecą
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
mekong przepływa między innymi
w kuchni matki jezusa
mieszkamy w przedziale węgla
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
w masarni zegary pokazują godziny według popularności
proszę to cofnąć
pojazdówszpachlarzświecki
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
widelcem po szkle
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
i usiadła w kącie
wciąż nie ma końca ani co z tego
i zmierza w kierunku nieobranym
jadowita materia podrażnia narządy
jest nierozsłowny widnokrąg
co to za pętla? rozwiązanie
nie umlę nie umlę
i od spodu dokręć nakrętkę
albrecht dürer płynie na zelandię
w 10 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 sekundach
mona liza była psem
tylko boks zbliża ludzi
przejechany przez czołg
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
inne problemy miał stefan jaracz
mrugając ok 15-20 razy na minutę
przemieszcza się kura olbrzyma
i spuścił mi się na sukienkę
kamienie wystają z wody czekają albo śnią
agrest pada
w pomarszczonej deszczem sekwanie
mucha spaceruje po blacie stołu
autor idzie ulicą smoczą
w zawilcu narcyzowatym
inne siostry też biły
kobieta rodzi zabija zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
przed hotelem patria
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
stąd że nie ma żadnego stąd
język jest narządem do tykania
na zatopionej w bursztynie pchle
niewidzialne łączy świat na części
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
jednak tak się nie stało
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
masz kształt – jesteś wersją
och
z wczoraj nieprzebytym
źle mu z oczu patrzy
chcesz żebym wzięła do ust?
opowieść to najbardziej trujący konserwant
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
podasz mi wolną wolę?
biologiinoszowynurek
czeluść ma na imię oklaski
nasz adres:
w szyfonowej sukni
na koniu z biało czerwoną flagą
motyl w postaci cielska
i/lub przewlekłe samooskarżenia
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
w wiedeńskiej operze państwowej
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
a co tu rozumieć?
prześcieradło się po nim lepi
doradca klienta z funkcją sprzedaży
czekając na właściwą nazwę
bóg nie wie którą wargą się przykryć
cynicznie i niewinnie
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
w jednym z prywatnych żłobków

co 20 minut w indiach
szyiccy bojownicy zatykają uszy
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
w posteurocentrycznych stanach przejściowych
spadł na nią samobójca
kto zepsuł ciemność?
czas to most zwodzący
widelcem po szkle
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
mrugając ok 15-20 razy na minutę
na peronie w ghaziabadzie
w jednym z prywatnych żłobków
z łodzi tonącej na morzu egejskim
przejechany przez czołg
podczas wojny grałem w kulki
z ręką na sercu
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
w czasie zewsząd niedoszłym
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
za pomocą gdyby
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
śmierć jest naszym środkiem
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
myśl mieszka drobinkami nigdy
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
na wysokości ja
podasz mi wolną wolę?
w szyfonowej sukni
mam oczy mam lęk mogę zabijać
mucha spaceruje po blacie stołu
ślad po nim zaginął
w biedronce na umschlagplatzu
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
światło wznika i nie po kolei
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
niewidzialne łączy świat na części
uśmiech i odbyt ma w jednym
pianista pierze lecą
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
początek świata jest wszędzie
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
papież franciszek zakłada kask
najgłębiej jest to co jest niechcący
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
jadowita materia podrażnia narządy
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
proszę to cofnąć
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
przez 55 tuneli i po 196 mostach
w zawilcu narcyzowatym
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
opowieść to najbardziej trujący konserwant
wstrząśnięty muczeniem krowy
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
w drodze do po nic
w wiedeńskiej operze państwowej
w nieprzeniknionym lesie bwindi
fale uderzają o latarnię
od strony łomży
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
jest nierozsłowny widnokrąg
autor idzie ulicą smoczą
czeluść ma na imię oklaski
jednak tak się nie stało
jechałem na wróbelku jechałem sam
krawiec w postaci ulewy
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
dążąc do doskonałości
i od spodu dokręć nakrętkę
dlatego że nie ma żadnego dlatego
w cenie kawalerki w wałbrzychu
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
mieszkamy w przedziale węgla
chcesz żebym wzięła do ust?
co to za pętla? rozwiązanie
stąd że nie ma żadnego stąd
w miejsce agnieszki osieckiej
u ryb
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
inne problemy miał stefan jaracz
i zmierza w kierunku nieobranym
ech
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
przed hotelem patria
występuje w szpinaku
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
agrest pada
kobieta rodzi zabija zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
czekając na właściwą nazwę
a co tu rozumieć?
kosmos ma miejsce w lupie
albrecht dürer płynie na zelandię
i spuścił mi się na sukienkę
ach
pobłogosław też naszą sól
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
wielkości za późno
w kuchni matki jezusa
w niedzielę po koronce do miłosierdzia bożego
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
w 10 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 sekundach
i usiadła w kącie
jaki trup z pana wyrośnie?!
wypełniony treścią ropną
po kalahari przechadza się
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
zwierzątorganistapalacz
masz imię – jesteś fikcją
na zatopionej w bursztynie pchle
chcąc to mniemanie utwierdzić
w ośrodku dla uchodźców
i/lub przewlekłe samooskarżenia
kłamstwo zaczyna się od podobnego
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
wyrobów maczanych baca
masz kształt – jesteś wersją
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
źle mu z oczu patrzy
z wczoraj nieprzebytym
pod wpływem oczywistego cudu
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
wciąż nie ma końca ani co z tego
pośród pełnych krokodyli potoków
w pomarszczonej deszczem sekwanie
w pabianicach na jednej z ulic policjanci zauważyli dwie osoby idące obok siebie
a co ma robić kolejarz z grudziądza
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
którego fizycy poszukują od lat
przemieszcza się kura olbrzyma
między czorsztynem a niedzicą
mekong przepływa między innymi
mamy siekiery będziemy improwizować
doradca klienta z funkcją sprzedaży
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
z przedhomerowską mytów głębią
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
prześcieradło się po nim lepi
skulony w dziurce od klucza
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
kto zdechnie wcześniej
podczas wojny ścierałem pot z czoła
na rzece tag spowitej poranną mgłą
nie umlę nie umlę
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
bóg nie wie którą wargą się przykryć
pod ściętą lipą
– to najpewniejsi laureaci oscarów
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
inne siostry też biły
w masarni zegary pokazują godziny według popularności
w pomidorowej
kamienie wystają z wody czekają albo śnią
och
nasz adres:
na koniu z biało czerwoną flagą
a chłopczyk się spalił
motyl w postaci cielska
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
plastikowa torebka to po niemiecku plastikbeutel plastikbeutel to po rumuńsku pungă de plastic pungă de plastic to po holendersku
każda rzecz jest żadna
język jest narządem do tykania
brud podgląda cię przez mydła
søren kierkegaard unosi kapelusz
pojazdówszpachlarzświecki
mona liza była psem
tylko boks zbliża ludzi
cynicznie i niewinnie
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
biologiinoszowynurek