kosmos mydła

kosmos ma miejsce w lupie
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
podasz mi wolną wolę?
w kierunku wskazanym przez policjanta
przez trojańskie pola
rekin lat temu
pobłogosław też naszą sól
wielkości za późno
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
występuje w szpinaku
chcesz żebym wzięła do ust?
na koniu z biało czerwoną flagą
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
nurek składany nikomu
w masarni jest jest zatrute perswazantami
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
jakoś idzie dorsz w torbie
język chroni również stopy przed wilgocią
jedność nigdy się nie zapina
vincent van gogh błąka się wzdłuż keizersgracht
głębokości około 2 metrów
jamnik tenorem urzędu
co jeść żeby podciąć sobie żyły u obu rąk i nóg a potem jeszcze tętnicę na szyi?
albrecht dürer płynie na zelandię
statek czekał ale był z mydła
samica pomidorowej
otrzepać tyłek z igliwia?
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
a co ma robić kolejarz z grudziądza
smród to marka gówna uśmiech człowieka
drapieżny zemdlał tygrys
gdzie popadnie
rozdział lecz
w swej dwulicowej podłości
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
kompletny i jeszcze nieistniejący
z łodzi tonącej na morzu egejskim
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
co 20 minut w indiach
w tle głowa spuszczona ze smyczy wieżowca
wielkości grudki anegdot
odrzutowce pokradli
zamiast jana kiepury
myśl jest figurą w której
o prawidłowej echostrukturze
na rzece tag spowitej poranną mgłą
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
i zmierza w kierunku nieobranym
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
pod wpływem oczywistego cudu
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
z niegojącą się raną pachwiny
w barwach atlético petróleos luanda
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
a importerom też się nie chce
chwila jest żadną cząstką czasu
w tle głowa heblowana na urząd
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
nie umlę nie umlę
wczesnym rankiem na peronie w ghaziabadzie
do obrywania liści posągom
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
głaz bezgłowego pilota szkoli
święty erazm pomaga w zaparciach
świetnie jęczy twoja partnerka
spada w górę
leżał owad w locie
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
szyiccy bojownicy zatykają uszy
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
w miejsce agnieszki osieckiej
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
andrzej seweryn przywraca adama michnika
i od spodu dokręć nakrętkę
inne siostry też biły
jaki trup z pana wyrośnie?!
krawiec w postaci ulewy
i nazywał się pierwotnie bittner
czarna cykada chwyta się gałęzi
kłamstwo zaczyna się od podobnego
w cenie kawalerki w wałbrzychu
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
i usiadła w kącie
dążąc do doskonałości
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
sumerowie grają na lirze
krzywda to myśl do strzepnięcia
na targu rybnym w rouen
do rozchodzenie się marzeń
mrugając ok 15-20 razy na minutę
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
mekong przepływa między innymi
przejechany przez czołg
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
obrót zwierzętami michał stefański 87-207 wielkie radowiska 87
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
w rzeźni miejskiej w bydgoszczy
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
na wysokości ja
autor idzie ulicą smoczą
prawda jest tak szybka że
wielkości niezapisanej myśli
słowa wdychają się przez inne
szpital wszczął odpowiednie procedury
agrest pada
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
i/lub przewlekłe samooskarżenia
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
jest nierozsłowny widnokrąg
gdzie mogę kupić proszek który pożarł nasze ołtarze?
gdy pęcherzyk graafa pęknie
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
kobra nacina przyjęcie
którego fizycy poszukują od lat
wciąż nie ma końca ani co z tego
nie mówimy źle o matce teresie nawet jeśli
kto zepsuł ciemność?
burzy się jagnię zapina szelki
ślicznie zaospione
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
mamy siekiery będziemy improwizować
fale uderzają o latarnię
opowieść to najbardziej trujący konserwant
inną postać tli się w każdej postaci
szkodników pozbywamy się preparatem
to świetne imię dla psa
karaluch ciepły jabłkowy
małpa śpiewająca na drzewie
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
źle mu z oczu patrzy
w biedronce na umschlagplatzu
nasz adres:
w tle głowa spływająca rowem wzdłuż szosy
w czasie oblężenia zamku w złotorii
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata toń wisły
chuj odziedziczył naród
obłok płynie utonąć się skrada
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
gwieździe wypadł ząb na wizji
po 12 koron sztuka
każda rzecz jest żadna
mona liza była psem
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
w ośrodku dla uchodźców
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
nic wszystko co stracone
skulony w fasoli
jechałem na wróbelku jechałem sam
w jednym z prywatnych żłobków
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
do góry nogami
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
widelcem po szkle
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
bóg nie wie którą wargą się przykryć
z ręką na sercu
stąd że nie ma żadnego stąd
wandale podlewają kwiatki
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
oczko mi poszło
rozdział z
mieszkamy w przedziale węgla
co roku nad rzeką loretojako
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
jerzy nowosielski maluje pływaczkę
między koloseum a kościołem św. klemensa
na pokładzie batorego
rozdział do
w nieprzeniknionym lesie bwindi
deszcz korbką malowany
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
skulony w dziurce od klucza
wilgotna jeż czyha w zakonie
w tle głowa zamieszczona w studni
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
jest już w samborze
pojazdówszpachlarzświecki
widząc że nie ma nikogo
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
kobieta i mężczyzna na ławce pod parasolką
z przedhomerowską mytów głębią
brud podgląda cię przez mydła
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
czerpie moc z tysiącleci
wypełniony treścią ropną
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
traktor wyrównuje piasek na plaży
język jest narządem do tykania
dlatego że nie ma żadnego dlatego
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
jakie pytanie taka krew
w drodze do po nic
w panteonie wielkich polaków
– to najpewniejsi laureaci oscarów
pośród pełnych krokodyli potoków
najlepsze myśli przychodzą piechotą
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
samiec karuzeli
o niej chmarzy ziemia
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
czas to most zwodzący
masz imię – jesteś fikcją
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
widłoząb miotlasty
przemieszcza się kura olbrzyma
gdyby chrystus żył dzisiaj też jeździłby mercedesem
prześcieradło się po nim lepi
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
dzieckawydobywca
kredą po tablicy
za pomocą gdyby
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
obok upolowanego dzika
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
na zatopionej w bursztynie pchle
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
co to za pętla? rozwiązanie
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
pod ściętą lipą
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
podczas wojny grałem w kulki
po kalahari przechadza się
obywatele istnieją by służyć państwu
poszedłałem do kościoła stać w sumie
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
w masarni ja dokleja się do innych odchodów
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
kacper kuszewski wprowadza adama mickiewicza
czeluść ma na imię oklaski
przez 55 tuneli i po 196 mostach
oświęcim to była igraszka
łóżeczka z domu dziecka spadają z drzew
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
początek świata jest wszędzie
but cebulowy nerwicy
mariusz pudzianowski proponuje siebie
snu muszlo nasza
w zawilcu narcyzowatym
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
kobieta z rękoma skrzyżowanymi na piersi
doradca klienta z funkcją sprzedaży
światło wznika i nie po kolei
nikt — to moje nazwisko
człowiek służy też do podlewania ziemi
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
mucha spaceruje po blacie stołu
55 milionów lat świetlnych od nas błądzi rakietą kominiarz
bagnista ujada rzęsa
spadł na nią samobójca
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
zamiast adama małysza
i spuścił mi się na sukienkę
rozdział czyli
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
igła w oko puka
przed hotelem patria
tylko błędy są moje
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
papież franciszek zakłada kask
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
do mądrości się przytrafia
niewidzialne łączy świat na części

wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
igła w oko puka
vincent van gogh błąka się wzdłuż keizersgracht
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
przez trojańskie pola
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
nic wszystko co stracone
zamiast jana kiepury
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
kompletny i jeszcze nieistniejący
traktor wyrównuje piasek na plaży
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna
do góry nogami
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
doradca klienta z funkcją sprzedaży
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
obłok płynie utonąć się skrada
szyiccy bojownicy zatykają uszy
w zawilcu narcyzowatym
obywatele istnieją by służyć państwu
skulony w fasoli
pośród pełnych krokodyli potoków
krawiec w postaci ulewy
poszedłałem do kościoła stać w sumie
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
w barwach atlético petróleos luanda
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
pobłogosław też naszą sól
masz imię – jesteś fikcją
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
i/lub przewlekłe samooskarżenia
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
dlatego że nie ma żadnego dlatego
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
najlepsze myśli przychodzą piechotą
inną postać tli się w każdej postaci
kobra nacina przyjęcie
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
człowiek służy też do podlewania ziemi
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
skulony w dziurce od klucza
jerzy nowosielski maluje pływaczkę
w biedronce na umschlagplatzu
jest już w samborze
mamy siekiery będziemy improwizować
rozdział czyli
przemieszcza się kura olbrzyma
widelcem po szkle
wielkości za późno
w tle głowa heblowana na urząd
niewidzialne łączy świat na części
krzywda to myśl do strzepnięcia
słowa wdychają się przez inne
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
autor idzie ulicą smoczą
z łodzi tonącej na morzu egejskim
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
otrzepać tyłek z igliwia?
smród to marka gówna uśmiech człowieka
karaluch ciepły jabłkowy
oświęcim to była igraszka
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
papież franciszek zakłada kask
język chroni również stopy przed wilgocią
widłoząb miotlasty
przed hotelem patria
na rzece tag spowitej poranną mgłą
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
mrugając ok 15-20 razy na minutę
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
kredą po tablicy
dzieckawydobywca
gwieździe wypadł ząb na wizji
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
w nieprzeniknionym lesie bwindi
czarna cykada chwyta się gałęzi
w kierunku wskazanym przez policjanta
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
w jednym z prywatnych żłobków
język jest narządem do tykania
głaz bezgłowego pilota szkoli
w tle głowa spuszczona ze smyczy wieżowca
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
kobieta i mężczyzna na ławce pod parasolką
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
i spuścił mi się na sukienkę
fale uderzają o latarnię
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata toń wisły
obrót zwierzętami michał stefański 87-207 wielkie radowiska 87
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
oczko mi poszło
kłamstwo zaczyna się od podobnego
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
rekin lat temu
drapieżny zemdlał tygrys
wielkości niezapisanej myśli
a importerom też się nie chce
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
i od spodu dokręć nakrętkę
chcesz żebym wzięła do ust?
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
każda rzecz jest żadna
w czasie oblężenia zamku w złotorii
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
w drodze do po nic
pod ściętą lipą
kacper kuszewski wprowadza adama mickiewicza
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
widząc że nie ma nikogo
pojazdówszpachlarzświecki
czeluść ma na imię oklaski
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
agrest pada
jakoś idzie dorsz w torbie
nie mówimy źle o matce teresie nawet jeśli
nasz adres:
jedność nigdy się nie zapina
świetnie jęczy twoja partnerka
czerpie moc z tysiącleci
deszcz korbką malowany
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
mona liza była psem
o niej chmarzy ziemia
z niegojącą się raną pachwiny
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
mekong przepływa między innymi
początek świata jest wszędzie
do obrywania liści posągom
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
i usiadła w kącie
głębokości około 2 metrów
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
i zmierza w kierunku nieobranym
i nazywał się pierwotnie bittner
małpa śpiewająca na drzewie
snu muszlo nasza
wielkości grudki anegdot
zamiast adama małysza
w ośrodku dla uchodźców
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
podasz mi wolną wolę?
kto zepsuł ciemność?
szpital wszczął odpowiednie procedury
prześcieradło się po nim lepi
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
chwila jest żadną cząstką czasu
gdzie mogę kupić proszek który pożarł nasze ołtarze?
wciąż nie ma końca ani co z tego
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
55 milionów lat świetlnych od nas błądzi rakietą kominiarz
jechałem na wróbelku jechałem sam
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
stąd że nie ma żadnego stąd
między koloseum a kościołem św. klemensa
leżał owad w locie
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
– to najpewniejsi laureaci oscarów
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
do mądrości się przytrafia
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
myśl jest figurą w której
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
światło wznika i nie po kolei
za pomocą gdyby
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
jamnik tenorem urzędu
nikt — to moje nazwisko
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
burzy się jagnię zapina szelki
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
to świetne imię dla psa
tylko błędy są moje
w masarni jest jest zatrute perswazantami
nie umlę nie umlę
występuje w szpinaku
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
przez 55 tuneli i po 196 mostach
dążąc do doskonałości
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
samiec karuzeli
inne siostry też biły
spadł na nią samobójca
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
sumerowie grają na lirze
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
na wysokości ja
podczas wojny grałem w kulki
wandale podlewają kwiatki
w rzeźni miejskiej w bydgoszczy
co to za pętla? rozwiązanie
w masarni ja dokleja się do innych odchodów
mariusz pudzianowski proponuje siebie
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
albrecht dürer płynie na zelandię
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
gdy pęcherzyk graafa pęknie
samica pomidorowej
w cenie kawalerki w wałbrzychu
do rozchodzenie się marzeń
jakie pytanie taka krew
co jeść żeby podciąć sobie żyły u obu rąk i nóg a potem jeszcze tętnicę na szyi?
na zatopionej w bursztynie pchle
mieszkamy w przedziale węgla
co roku nad rzeką loretojako
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
bóg nie wie którą wargą się przykryć
prawda jest tak szybka że
a co ma robić kolejarz z grudziądza
przejechany przez czołg
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
spada w górę
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
gdzie popadnie
ślicznie zaospione
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
wilgotna jeż czyha w zakonie
po 12 koron sztuka
obok upolowanego dzika
chuj odziedziczył naród
mucha spaceruje po blacie stołu
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
o prawidłowej echostrukturze
andrzej seweryn przywraca adama michnika
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
w miejsce agnieszki osieckiej
jaki trup z pana wyrośnie?!
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
jest nierozsłowny widnokrąg
gdyby chrystus żył dzisiaj też jeździłby mercedesem
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
co 20 minut w indiach
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
wypełniony treścią ropną
pod wpływem oczywistego cudu
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
po kalahari przechadza się
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
w swej dwulicowej podłości
którego fizycy poszukują od lat
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
w tle głowa spływająca rowem wzdłuż szosy
na koniu z biało czerwoną flagą
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
źle mu z oczu patrzy
wczesnym rankiem na peronie w ghaziabadzie
brud podgląda cię przez mydła
kobieta z rękoma skrzyżowanymi na piersi
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
łóżeczka z domu dziecka spadają z drzew
rozdział lecz
czas to most zwodzący
z przedhomerowską mytów głębią
w panteonie wielkich polaków
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
odrzutowce pokradli
szkodników pozbywamy się preparatem
w tle głowa zamieszczona w studni
z ręką na sercu
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
opowieść to najbardziej trujący konserwant
rozdział do
na targu rybnym w rouen
kosmos ma miejsce w lupie
but cebulowy nerwicy
na pokładzie batorego
nurek składany nikomu
święty erazm pomaga w zaparciach
bagnista ujada rzęsa
rozdział z
statek czekał ale był z mydła