samiec na sercu

samiec karuzeli
w czasie oblężenia zamku w złotorii
do góry nogami
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
krzywda to myśl do strzepnięcia
czerpie moc z tysiącleci
albrecht dürer płynie na zelandię
kacper kuszewski wprowadza adama mickiewicza
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
i usiadła w kącie
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
świetnie jęczy twoja partnerka
a co ma robić kolejarz z grudziądza
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
w drodze do po nic
w ośrodku dla uchodźców
obok upolowanego dzika
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
na pokładzie batorego
kredą po tablicy
kosmos ma miejsce w lupie
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
zamiast jana kiepury
poszedłałem do kościoła stać w sumie
chuj odziedziczył naród
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
z ręką na sercu
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
mariusz pudzianowski proponuje siebie
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
gwieździe wypadł ząb na wizji
którego fizycy poszukują od lat
w jednym z prywatnych żłobków
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
źle mu z oczu patrzy
sumerowie grają na lirze
gdzie popadnie
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
brud podgląda cię przez mydła
jakie pytanie taka krew
podczas wojny grałem w kulki
oczko mi poszło
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
samica pomidorowej
do rozchodzenie się marzeń
w tle głowa spuszczona ze smyczy wieżowca
jest już w samborze
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
bagnista ujada rzęsa
rozdział z
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
traktor wyrównuje piasek na plaży
kłamstwo zaczyna się od podobnego
to świetne imię dla psa
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
szkodników pozbywamy się preparatem
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
skulony w dziurce od klucza
przez trojańskie pola
jakoś idzie dorsz w torbie
w panteonie wielkich polaków
gdyby chrystus żył dzisiaj też jeździłby mercedesem
głaz bezgłowego pilota szkoli
gdy pęcherzyk graafa pęknie
pośród pełnych krokodyli potoków
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
czas to most zwodzący
pod ściętą lipą
jest nierozsłowny widnokrąg
obywatele istnieją by służyć państwu
z przedhomerowską mytów głębią
w masarni ja dokleja się do innych odchodów
przemieszcza się kura olbrzyma
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
but cebulowy nerwicy
czarna cykada chwyta się gałęzi
kobieta i mężczyzna na ławce pod parasolką
czeluść ma na imię oklaski
spada w górę
na koniu z biało czerwoną flagą
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
leżał owad w locie
w miejsce agnieszki osieckiej
pod wpływem oczywistego cudu
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
mieszkamy w przedziale węgla
chcesz żebym wzięła do ust?
jaki trup z pana wyrośnie?!
przez 55 tuneli i po 196 mostach
obłok płynie utonąć się skrada
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
na wysokości ja
kobieta z rękoma skrzyżowanymi na piersi
za pomocą gdyby
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
rozdział lecz
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
światło wznika i nie po kolei
wilgotna jeż czyha w zakonie
jamnik tenorem urzędu
i spuścił mi się na sukienkę
o prawidłowej echostrukturze
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
stąd że nie ma żadnego stąd
i nazywał się pierwotnie bittner
autor idzie ulicą smoczą
człowiek służy też do podlewania ziemi
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
o niej chmarzy ziemia
statek czekał ale był z mydła
wielkości grudki anegdot
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
jerzy nowosielski maluje pływaczkę
prześcieradło się po nim lepi
jechałem na wróbelku jechałem sam
z niegojącą się raną pachwiny
deszcz korbką malowany
początek świata jest wszędzie
opowieść to najbardziej trujący konserwant
język chroni również stopy przed wilgocią
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
wandale podlewają kwiatki
łóżeczka z domu dziecka spadają z drzew
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
nurek składany nikomu
w tle głowa zamieszczona w studni
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
rozdział do
gdzie mogę kupić proszek który pożarł nasze ołtarze?
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
obrót zwierzętami michał stefański 87-207 wielkie radowiska 87
w swej dwulicowej podłości
podasz mi wolną wolę?
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
spadł na nią samobójca
fale uderzają o latarnię
głębokości około 2 metrów
mucha spaceruje po blacie stołu
i od spodu dokręć nakrętkę
widłoząb miotlasty
w tle głowa heblowana na urząd
odrzutowce pokradli
na rzece tag spowitej poranną mgłą
skulony w fasoli
widelcem po szkle
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
święty erazm pomaga w zaparciach
co roku nad rzeką loretojako
bóg nie wie którą wargą się przykryć
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
vincent van gogh błąka się wzdłuż keizersgracht
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
przejechany przez czołg
w nieprzeniknionym lesie bwindi
w kierunku wskazanym przez policjanta
zamiast adama małysza
doradca klienta z funkcją sprzedaży
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
po kalahari przechadza się
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
po 12 koron sztuka
w cenie kawalerki w wałbrzychu
w zawilcu narcyzowatym
oświęcim to była igraszka
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
rekin lat temu
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
co jeść żeby podciąć sobie żyły u obu rąk i nóg a potem jeszcze tętnicę na szyi?
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
na targu rybnym w rouen
do mądrości się przytrafia
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
nie mówimy źle o matce teresie nawet jeśli
mrugając ok 15-20 razy na minutę
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata toń wisły
i/lub przewlekłe samooskarżenia
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
kompletny i jeszcze nieistniejący
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
smród to marka gówna uśmiech człowieka
wielkości za późno
przed hotelem patria
występuje w szpinaku
kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
w tle głowa spływająca rowem wzdłuż szosy
otrzepać tyłek z igliwia?
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
pojazdówszpachlarzświecki
karaluch ciepły jabłkowy
szpital wszczął odpowiednie procedury
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
inne siostry też biły
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
i zmierza w kierunku nieobranym
rozdział czyli
inną postać tli się w każdej postaci
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
krawiec w postaci ulewy
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
w biedronce na umschlagplatzu
masz imię – jesteś fikcją
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
z łodzi tonącej na morzu egejskim
na zatopionej w bursztynie pchle
co to za pętla? rozwiązanie
mamy siekiery będziemy improwizować
mekong przepływa między innymi
w barwach atlético petróleos luanda
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
a importerom też się nie chce
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
wypełniony treścią ropną
igła w oko puka
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
pobłogosław też naszą sól
każda rzecz jest żadna
wciąż nie ma końca ani co z tego
słowa wdychają się przez inne
szyiccy bojownicy zatykają uszy
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
wczesnym rankiem na peronie w ghaziabadzie
dążąc do doskonałości
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
agrest pada
co 20 minut w indiach
drapieżny zemdlał tygrys
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
– to najpewniejsi laureaci oscarów
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
burzy się jagnię zapina szelki
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
chwila jest żadną cząstką czasu
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
kobra nacina przyjęcie
nic wszystko co stracone
dzieckawydobywca
widząc że nie ma nikogo
niewidzialne łączy świat na części
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
kto zepsuł ciemność?
nikt — to moje nazwisko
snu muszlo nasza
tylko błędy są moje
prawda jest tak szybka że
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
do obrywania liści posągom
mona liza była psem
nasz adres:
najlepsze myśli przychodzą piechotą
język jest narządem do tykania
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
55 milionów lat świetlnych od nas błądzi rakietą kominiarz
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
wielkości niezapisanej myśli
między koloseum a kościołem św. klemensa
w rzeźni miejskiej w bydgoszczy
ślicznie zaospione
dlatego że nie ma żadnego dlatego
małpa śpiewająca na drzewie
andrzej seweryn przywraca adama michnika
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
papież franciszek zakłada kask
jedność nigdy się nie zapina
nie umlę nie umlę
myśl jest figurą w której
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
w masarni jest jest zatrute perswazantami

a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
a importerom też się nie chce
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
co jeść żeby podciąć sobie żyły u obu rąk i nóg a potem jeszcze tętnicę na szyi?
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
i/lub przewlekłe samooskarżenia
masz imię – jesteś fikcją
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
z przedhomerowską mytów głębią
głębokości około 2 metrów
przez 55 tuneli i po 196 mostach
wkładał ręce pod bluzki dziewczynek
w czasie oblężenia zamku w złotorii
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
w panteonie wielkich polaków
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
wielkości niezapisanej myśli
z łodzi tonącej na morzu egejskim
prawda jest tak szybka że
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
nie umlę nie umlę
kto zepsuł ciemność?
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
po kalahari przechadza się
i usiadła w kącie
czy znasz swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym?
jakoś idzie dorsz w torbie
szkodników pozbywamy się preparatem
jedność nigdy się nie zapina
pojazdówszpachlarzświecki
obok upolowanego dzika
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata toń wisły
widelcem po szkle
w jednym z prywatnych żłobków
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
obłok płynie utonąć się skrada
czerpie moc z tysiącleci
w tle głowa zamieszczona w studni
albrecht dürer płynie na zelandię
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
w masarni ja dokleja się do innych odchodów
w biedronce na umschlagplatzu
snu muszlo nasza
mrugając ok 15-20 razy na minutę
pośród pełnych krokodyli potoków
55 milionów lat świetlnych od nas błądzi rakietą kominiarz
stąd że nie ma żadnego stąd
nikt — to moje nazwisko
rozdział czyli
jerzy nowosielski maluje pływaczkę
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
krzyk nie dorasta nędzy do gardła
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
którego fizycy poszukują od lat
dzieckawydobywca
małpa śpiewająca na drzewie
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
do mądrości się przytrafia
pobłogosław też naszą sól
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
widłoząb miotlasty
początek świata jest wszędzie
brud podgląda cię przez mydła
rozdział z
kosmos ma miejsce w lupie
bóg nie wie którą wargą się przykryć
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
w ośrodku dla uchodźców
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
kompletny i jeszcze nieistniejący
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
gdy pęcherzyk graafa pęknie
chuj odziedziczył naród
mieszkamy w przedziale węgla
myśl jest figurą w której
jest nierozsłowny widnokrąg
na wysokości ja
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
jamnik tenorem urzędu
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
kobra nacina przyjęcie
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
poszedłałem do kościoła stać w sumie
na zatopionej w bursztynie pchle
oświęcim to była igraszka
vincent van gogh błąka się wzdłuż keizersgracht
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
słowa wdychają się przez inne
na targu rybnym w rouen
burzy się jagnię zapina szelki
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
samica pomidorowej
autor idzie ulicą smoczą
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
jechałem na wróbelku jechałem sam
w tle głowa heblowana na urząd
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
o niej chmarzy ziemia
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
występuje w szpinaku
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
otrzepać tyłek z igliwia?
nasz adres:
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
rozdział lecz
kłamstwo zaczyna się od podobnego
zamiast adama małysza
skulony w fasoli
andrzej seweryn przywraca adama michnika
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
w tle głowa spływająca rowem wzdłuż szosy
igła w oko puka
zamiast jana kiepury
między koloseum a kościołem św. klemensa
do rozchodzenie się marzeń
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
przed hotelem patria
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
inną postać tli się w każdej postaci
w tle głowa spuszczona ze smyczy wieżowca
co to za pętla? rozwiązanie
najlepsze myśli przychodzą piechotą
do obrywania liści posągom
rozdział do
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
przejechany przez czołg
i zmierza w kierunku nieobranym
wielkości za późno
nurek składany nikomu
smród to marka gówna uśmiech człowieka
chwila jest żadną cząstką czasu
w cenie kawalerki w wałbrzychu
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
sumerowie grają na lirze
na pokładzie batorego
szpital wszczął odpowiednie procedury
światło wznika i nie po kolei
nie mówimy źle o matce teresie nawet jeśli
na rzece tag spowitej poranną mgłą
krzywda to myśl do strzepnięcia
wciąż nie ma końca ani co z tego
głaz bezgłowego pilota szkoli
traktor wyrównuje piasek na plaży
o prawidłowej echostrukturze
obywatele istnieją by służyć państwu
czas to most zwodzący
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
matka powiesiła się siostra rzuciła do rzeki
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
wypełniony treścią ropną
spada w górę
skulony w dziurce od klucza
samiec karuzeli
język jest narządem do tykania
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
mekong przepływa między innymi
spadł na nią samobójca
wilgotna jeż czyha w zakonie
inne siostry też biły
co 20 minut w indiach
karaluch ciepły jabłkowy
w swej dwulicowej podłości
mucha spaceruje po blacie stołu
rekin lat temu
przemieszcza się kura olbrzyma
w miejsce agnieszki osieckiej
z niegojącą się raną pachwiny
drapieżny zemdlał tygrys
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
podczas wojny grałem w kulki
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
przez trojańskie pola
w barwach atlético petróleos luanda
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
but cebulowy nerwicy
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
niewidzialne łączy świat na części
i od spodu dokręć nakrętkę
i spuścił mi się na sukienkę
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
w rzeźni miejskiej w bydgoszczy
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
ślicznie zaospione
chcesz żebym wzięła do ust?
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 j a
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
pod ściętą lipą
opowieść to najbardziej trujący konserwant
nic wszystko co stracone
łóżeczka z domu dziecka spadają z drzew
fale uderzają o latarnię
wandale podlewają kwiatki
człowiek służy też do podlewania ziemi
gdzie popadnie
leżał owad w locie
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
mamy siekiery będziemy improwizować
tylko błędy są moje
jakie pytanie taka krew
co roku nad rzeką loretojako
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
szyiccy bojownicy zatykają uszy
święty erazm pomaga w zaparciach
jest już w samborze
w nieprzeniknionym lesie bwindi
widząc że nie ma nikogo
mona liza była psem
deszcz korbką malowany
kacper kuszewski wprowadza adama mickiewicza
kredą po tablicy
w masarni jest jest zatrute perswazantami
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
to świetne imię dla psa
oczko mi poszło
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
papież franciszek zakłada kask
w zawilcu narcyzowatym
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
a co ma robić kolejarz z grudziądza
gwieździe wypadł ząb na wizji
gdyby chrystus żył dzisiaj też jeździłby mercedesem
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
dążąc do doskonałości
jaki trup z pana wyrośnie?!
dlatego że nie ma żadnego dlatego
czeluść ma na imię oklaski
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
po 12 koron sztuka
na koniu z biało czerwoną flagą
za pomocą gdyby
pod wpływem oczywistego cudu
kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna
– to najpewniejsi laureaci oscarów
bagnista ujada rzęsa
obrót zwierzętami michał stefański 87-207 wielkie radowiska 87
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
kobieta i mężczyzna na ławce pod parasolką
do góry nogami
doradca klienta z funkcją sprzedaży
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
krawiec w postaci ulewy
kobieta z rękoma skrzyżowanymi na piersi
język chroni również stopy przed wilgocią
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
każda rzecz jest żadna
i nazywał się pierwotnie bittner
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
wczesnym rankiem na peronie w ghaziabadzie
wielkości grudki anegdot
w drodze do po nic
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
w kierunku wskazanym przez policjanta
podasz mi wolną wolę?
źle mu z oczu patrzy
agrest pada
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
odrzutowce pokradli
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
prześcieradło się po nim lepi
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
statek czekał ale był z mydła
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
gdzie mogę kupić proszek który pożarł nasze ołtarze?
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
mariusz pudzianowski proponuje siebie
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
świetnie jęczy twoja partnerka
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
czarna cykada chwyta się gałęzi
z ręką na sercu