na skale posadzona
twarzą ostemplowany
23 : 87
80
≈≈≈≈≈≈
54
na połamanym krześle
//
43
93
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
51
idź za nim
kropla w głębi przedarta
……
73
2
kakao
piegiem pochwalony
78
23 : 71
23 : 55
68
ech
94
8
bagnista ujada rzęsa
74
jakie to piękne!
45
23 : 19
100
23 : 23

21
ukryty w przymrozku
nadinspektor franz kafka kręci głową
23 : 36
≈≈≈
płonie
dźwig do suszenia sutann
..
66
23 : 92
23 : 61
księżowonne
modlitwą nażarte
w kolorze ukrytym
dystans wtłoczony rozpyla
dziewczynek ślepa kobra
23 : 90
||||||||
23 : 50
w krzywdzie zbyt kusej
23 : 88
23 : 34
ciało piotra grzesika drugi tydzień rozkłada się w zapomnianym mieszkaniu
nad szwami jej brzucha nadejdzie poranek
pozłacane świnie
50
36
81
ach
płat po płacie odgryza
17
\\
chodziłam po tamtym świecie
drzewo bez kapelusza
\\\\
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
23 : 05
18
23 : 77
igła w oko puka
34
56
w wilczurze wnikliwa płonie sprężyna
23 : 65
deszcz korbką malowany
96
but cebulowy nerwicy
nieruchomo szczupłe pojutrze
23 : 27
olbrzyma
cyrklem zainfekowana
23 : 17
9
89
79
kula przeszyła mu czaszkę
40
…….
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
obcięty
30
101
23 : 48
do kolan w zanzibarze
23 : 80
23 : 74
95
karaluch ciepły jabłkowy

23 : 01
bez końca panna włosie
23 : 57
jerzy nowosielski maluje pływaczkę
23 : 20
mielony

23 : 53
23 : 04
23 : 46
fiołkowy
≈≈≈≈≈≈≈≈
////////
23 : 30
inna postać tli się w każdej postaci
23 : 82
85
idiota wyje pomidory
23 : 86
konduktor
stop trzy
albrecht dürer płynie na zelandię
49
108
23 : 13
oczodołami
23 : 84
niepodłączony
23 : 08
ograbiony
w porządku własnym
≈≈≈≈≈
23 : 16
szklany
23 : 21
księżouste dżdżownice
w futrze
\\\\\\\\\
39
ciemniejący w światło
76
60
14
jest taki pociąg dlaczego
w miniówie
bezpośrednio sterylny pan szuka pani o brązowej tarczy
o ośmiu wargach
23 : 83
dziurawy fortepian widzi
ściana bez skulonego
ja do rzeźni jadę
motyl w postaci cielska kuleje z rozmachem
obdarty
nurek składany nikomu
23 : 47
?
|||||||||
////
5
23 : 54
1
23 : 59
42
23 : 35
106
penis rozłupana
23 : 12
/
|||||||
i inne niepodobne
a pan daleko?
23 : 14
burzy się jagnię zapina szelki
23 : 70
23 : 03
….
23 : 15
103
///////
wilgotna
20
w części wetknięta
||||
5 piąstek raju
na niebiesko i biało zakrwawione kobiety
pokaż zęby i popatrz na mnie
\
23 : 81
58
99
44
23 : 22
41
110
w przybliżeniu nieistniejące
ii
47
23 : 51
55
rulonem pianisty
83
5 uśmiechów stąd
23 : 78
23 : 33
23 : 32
sową
23 : 72
29
leżał owad w locie
wandale podlewają kwiatki
drapieżny zemdlał tygrys
64
91
107
86
w studni
niechcąco
3
w klatce
samiec karuzeli
23 : 26
23 : 56
czyha
65
płatki bez odpowiedzi
≈≈
59
23 : 58
………
23 : 39
23 : 76
23 : 60
23 : 91
4
iiii
w trakcie żadnej postaci
25
w trakcie nienastępowania
człowiek nie do oderwania od smyczy
mruga pogrzebacz
iii
\\\\\\\\
.
za pomocą gdyby
53
23 : 31
23 : 40
|
98
||||||
\\\\\\\
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
23 : 07
84
102
……..
88
dłuto autobusu flanela
\\\
pokryte meszkiem bękarta
jestem za strzelaniem w plecy
grad
oddechu zbyt pewne ptaki
23 : 10
23 : 73
38
61
23 : 18
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
23 : 06
kwiaty plują
23 : 89
/////
69
22
23 : 09
23 : 37
stop
23 : 67
90
23 : 66
pochwa długodzioba
23 : 42
jamnik tenorem urzędu
fryzura bez kierowcy
bóg nie do oderwania od wszy
kolczastym skrzypkiem
jeż czyha w zakonie
75
huśtawka
70
15
97
67
23
czeka na niby
tramwajem zarosłe zbłąkane piórko
stop dwa
82
stop cztery
biegnie
≈≈≈≈≈≈≈
w milczenie zawinięte
52
35
każda rzecz jest żadna
ukłony
iiiii
iiiiii
19
23 : 62
27
104
…..
\\\\\\
siekierą
gigantyczny
w słodycz upadła
i
kiełbasy spadzista wyrocznia
otruta
jeden lub dwa
samica pomidorowej
ludwik wittgenstein reflektorem goplany omiata toń wisły
63
23 : 52
72
31
23 : 41
opleciona wężami
|||
cudownie wąski
zdyszany szpieg w istocie olejek
92
11
6
do ozdoby
23 : 28
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
71
23 : 85
vincent van gogh błąka się wzdłuż keizersgracht
23 : 43
||
23 : 45
26
23 : 02
torpedą
23 : 63
62
z ręką na sercu
77
23 : 24
//////
16
piorun bez spojrzenia
10
46
48
23 : 64

33
|||||
23 : 79
dzwonnica bez kałuży
w przebłysku samotności
żyrafy
\\\\\
28
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
57
12
109
patelnia wyglądająca jak żywa
pełznie
7
23 : 49
105
32
23 : 68
≈≈≈≈≈≈≈≈≈
sierść bez wichury
23 : 38
23 : 25
och
87
≈≈≈≈
23 : 11
pośrodku arbuzów aresztu
pokrzywie dłoń wyrasta
23 : 69
24
rycerz na koninie
37
///
923 miliony lat świetlnych od nas błądzi rakietą kominiarz
/////////
23 : 44
popękane ważki
23 : 29
13
srebrnokulawy
23 : 75